Archive for Listopad, 2013

Bośnia VI – sprawozdanie

Posted: 19/11/2013 by Tato in Kontrakty
Tags: ,

W dniach 16-17 listopada team Blackwater wziął udział w szóstej edycji popularnego milsima z cyklu Bośnia.
Cykl Bośnia był dynamicznym odbiciem kampanii na Bałkanach: w kolejnych latach kontyngenty NATO prowadziły misję interwencyjną uwikłane pomiędzy kilkoma siłami i interesami prowadzącymi działania wojenne w regionie, w tym roku siły ONZ miały za zadanie prowadzić misję stabilizacyjna i pokojową już po zakończeniu właściwego konfliktu. Jak to zwykle bywa organizatorzy się narobili po pachy za darmochę abyśmy my, czyli gracze mieli ubaw: zorganizowali wspaniały teren (na legalu!) w Puszczy Iłżeckiej, teren umaili 100 ukrytymi workami z fantami (worki maiły symbolizować rozrzucone po wojnie dobra, które ONZ miał zabezpieczyć ale które również mogły być rozgrabione przez ludności cywilną). Zakopali walizki, rozmieścili dziesiątki min i innych propsów. O znajdźki i wykonanie zadań walczyli oprócz sił ONZ miejscowi cywile oraz tajemnicza trzecia strona czyli zrzucone w terenie siły specjalne z którymi udało nam się stoczyć satysfakcjonujący choć krótki bój.

Na dodatek sprzyjała pogoda i choć wiało zimnym to przynajmniej nie padało. W nocy i w niedzielę było wręcz bezchmurnie i malowniczo. Teren Puszczy Iłżeckiej jest dość urozmaicony i pagórkowaty, różnice wysokości wynoszą kilkadziesiąt metrów. To miła odmiana w stosunku do plaskatych terenów na Mazowszu i oddaje klimat górzystych Bałkanów. Daję słowo, że schodząc o świcie w szyku kilkudziesięciu żołnierzy ze wzgórz do uśpionej wioski, patrząc na promienie wschodzącego słońca i słuchając ujadania psów rozchodzącego się w porannej mgle mógłbym przysiąc, że znajduje się na planie filmu wojennego o misji KFOR w Kosowie.

Niestety tego typu imersji zabrakło chyba części graczy po stronie ONZ. Osobom trenującym na co dzień agresywne taktycznie działania małych grup specjalnych ciężko przejść do bardziej „policyjnych” i pacyfistycznych zachowań charakterystycznych dla działań ONZ. Zachowania na innych milsimach akceptowalne czy wręcz pożądane jeżeli chodzi o poziom agresji i militarnej inicjatywy, w Bośni z punktu widzenia fabularnego były co najmniej dyskusyjne. Myślę, że milsim świetnie pokazał trudności przed którymi stają dowódcy i żołnierze misji pokojowych, którzy związani polityką i skomplikowanymi ROE nie mogą w pełni rozwinąć czysto militarnego potencjału swoich sił do którego normalnie są przyzwyczajeni. Jak pokazuje historia nowoczesnych konfliktów, niestety rozbieżność pomiędzy celami militarnymi i politycznymi bywa tak duża, że pomimo zwycięstw bitewnych misja okazuje się polityczna porażką.

Ani to jednak ani tzw. trudności obiektywne (praca w weekend, wymagania rodzinne, choroby, kontuzje, awarie pojazdów ) nie przeszkodziły ekipie Blackwater bawić się świetnie, choć trochę rwanie (jedni przyjechali późno, drudzy wyjechali wcześnie). Pozdrawiamy towarzyszy broni oraz przeciwników. Orgom życzymy aby tradycyjne poimprezowe „Nigdy Więcej!” przeszło im jak najszybciej i aby w przyszłym roku Bośnia znów zagościła w milsimowym kalendarzu. Na zakończenie dziękuję wylewnie ekpie Szpitala ONZ, która z poświęceniem zwlokła moje nieprzytomne ciało bez nogi z pola minowego i doniosła na własnych barkach do szpitala, dzięki czemu przeżyłem kolejną wojnę. Wpis szpitalny zachowałem na pamiątkę

Bośnia VI

Posted: 17/11/2013 by JKL in Kontrakty
Tags: ,

W weekend 16-17.11.2013 wzięliśmy udział w milsimie Bośnia VI zorganizowanym przez chłopaków z Royal Irish Rangers. Milsim odbył się w okolicach miejscowości Brody niedaleko Starachowic. Działaliśmy po stronie ONZ. Ze strony Blackwater na imprezie stawili się Rodriguez, Tato, Logan, JKL i gościnnie Fenris.

Poniżej kilka zdjęć autorstwa ASP.