Systema PTW

M4A1 Systema PTW
(subiektywny opis użytkownika)

Airsoftowy Swięty Graal! Mercedes wśród replik! Rollce Royce aegów! PTW obrosła legendami ale czy istotnie jest to tak znakomita replika jakby się miało wydawać?
Marketing wokół swojego dziecka Systema wykonała wzorcowo: wyobraźnię rozpalał fakt że „posiada wymiary i wagę identyczną z wersja ostrą” czy też to, że w ciągu kilku sekund można zmienić ilość fps-ów zmieniając cylinder zawierający sprężynę i tłok. W trakcie użytkowania nadchodzi jednak szara rzeczywistość i mit może nie pryska ale na pewno się z lekka rysuje.

Trzeba uczciwie przyznać że pierwszy kontakt z PTW jest bardzo dobry i ten poziom zadowolenia właścicielowi pozostaje: znakomita jakość wykonania, świetne spasowanie części (w większości :-) ) prawie żadnych Znali czy innego shitmetalu. Wszystko stalowe lub z plastików wysokiej jakości jak w oryginale. Chyba jak w oryginale, bo uczciwie mówiąc nigdy nie strzelałem ani nawet nie miałem w ręku ostrej M-ki. Nigdy też rzekomo oryginalna waga i rozmiary mnie nie podniecały. Natomiast dobrą stroną tego zgodności z oryginałem to to, że wszystko co pasuje do ostrej, pasuje tez do PTW. Złą stroną, że wszystko co jest do PTW kosztuje majątek.

Cylinder istotnie wymienia się w 5 sekund. W praktyce jednak, równie dobrze by to mogło trwać 5 minut, bowiem nigdy nie przydarzyło się robić zmiany w polu. Zmiana cylindra pociągałaby bowiem za sobą wymianę baterii (używam niebieskiego i czerwonego cylindra). Tu na marginesie powiem, że Systema nieco oszukała swych użytkowników, podając ilości fps-ów w bardzo konserwatywny sposób. Na pozór wydaje się że może to cieszyć: mieliśmy mieć 500 fps, mamy 540. W praktyce jednak oznacza to, że trzeba bardzo uważać ze strzelaniem do kolegów i wręcz kupować cylindry słabsze niż pierwotnie planowano. Nasz team kupił sobie cylindry niebieskie do walki CQB – chronometr pokazał że to co miało mieć 350 fpsów ma 370-385 w zależności od długości lufy. Innymi słowy do CQB nie nadaje się.

Baterie Systema robi dedykowane do PTW. W praktyce jednak można dopasować dowolną baterię, czy zrobić sobie na zamówienie z ogniw które wejdą do kolby SF (ja swoje zamawiałem przez Capri w Batimexie). Krótka walka z kombinerkami i drucianym wieszakiem i voila! Mam to samo co od Systemy ale za pól ceny. Tu warto wspomnieć, ze tym którzy planują pruć seriami z czerwonego tłoka, polecam nabycie od razu dwóch baterii 12V, bowiem podczas strzelanek schodzą tak szybko jak śnieg w marcu. Korzystnym tez bardzo jest dobra elektryka w replice. Układ wyposażony jest w bezpiecznik odcinający prąd płynący do silnika, gdy napięcie spadnie poniżej pewnej wartości. W efekcie PTW jest idealne do używania wydajnych i lekkich LiPoli.

Lekki i mały silnik (mieści się w gripie mniejszym niż standardowe grupy airsoftowych M-ek, jego rozmiary SA identyczne z wersja „ostrą”) daje radę na każdym cylindrze i na każdej baterii. To małe cudo wymaga jednak ciągłej opieki – szczotki należy wymieniać co kilka-kilkanaście tysięcy wystrzelonych kulek. Tym częściej im częściej walisz na full auto i z im mocniejszych cylindrów korzystasz. Naet jednak regularne dbanie o silnik nie gwarantuje niezawodności – jest to jedna z najczęściej psujących się części. Ponoć gdzieś na wyspach jest jeden mityczny magik, który przerabia silniki tak aby były niezawodne ale zapisy do niego są na przyszłą pięciolatkę…

Jedną z największych zalet reklamowanych w Systemie: symulowane działanie bolt catch jest moim zdaniem jej największą porażką. Przypomnę: gdy w magu braknie kulek, mały dynksik naciska na drugi dynksik, który przerywa obwód elektryczny i Systema przestaje strzelać. Po zmianie maga trzeba zbić bolt catch symulując zwolnienie zamka jak w ostrej. W teorii takie rozwiązanie miało użytkowników ostrych M-ek podczas treningów na PTW nauczać właściwych zachowań i procedur. W praktyce jednak podczas dynamicznego manewrowania bronią i przeciążeń (czyli np. podczas biegu) ówże bolt catch wprost uwielbia wyłączyć obwód elektryczny przemieszczając się pod wpływem bezwładności. W efekcie wielokrotnie zetknąłem się z sytuacją, że po przebiegnięciu kawałka (np. podczas 3s rush) celowałem, mierzyłem i… dupa zbita. Gorączkowe poszukiwanie i naciskanie bolt catcha zazwyczaj kończyły się tym, że ginąłem ja a nie przeciwnik. Trzeba o tym pamiętać i najlepiej nauczyć się aby przyciskać bolt catch po każdym manewrze i przed każdym strzelaniem.

Magazynki są oczywiście dedykowane do PTW. Chwała Bogu zaczynają robić je również i inne firmy bo inaczej można by zbankrutować na sam tylko zakup magów. Oryginalne ważą po ok. 1/2kg czyli tyle ile załadowany magazynek od ostrej. O ile jednak GI Joe wystrzeli naboje i w drodze powrotnej do bazy cieszy się luksusem noszeni lekkich opakowań o tyle biedny airsoftowiec targa po pół kilo zawsze, puste czy pełne. A bb follower (taki dynksik, który powoduje że z maga są wystrzeliwane wszystkie kulki) zazwyczaj gubi się już w trakcie pierwszego oglądania zakupu. Acha: magi sa bardzo podatne na brud i uwielbiają się zacinać.

No dobrze, subiektywny obraz użytkownika pokazuje że Systema to żaden mega-uber blaster z kosmosu. Ma wad i to sporo. Wymaga opieki i serwisowania i to znacznie częstszej i droższej niż klasyczny stockowy Tokio.
Z drugiej strony, i nie mam co do tego żadnych wątpliwości: jest to najlepszy AEG dostępny obecnie na świecie. Precyzja, daleki zasięg, możliwość szybkiej zmiany konfiguracji, błyskawiczna reakcja na spust, no i oczywiście podniecający wizg specyficznego gearboxa powoduje, że PTW rulez.

PS. Powyższą recenzję pisałem już parę lat temu, i pod wpływem dyskusji na Facebook’u postanowiłem dopisać dalszy ciąg. Czy coś się zmieniło? Czy moja (subiektywna) ocena po kolejnych latach uległa zmianie? Kilka wad zniknęło, wyszły nowe zalety, kilka nowych wad wyszło na wierzch w pełnej krasie.

Zacznijmy od ciemnej strony mocy. Wada, o której nie wspomniałem, a która w ciągu kilku lat użytkowania jawi mi się jako najbardziej uciążliwa poza feralnym bolt catchem to hop-up. W Systemach występuje specyficzna komora hop-up a wartość podkręcenia jest regulowana precyzyjnie małym kluczykiem imbusowym. Jest to trochę upierdliwe ale daje radę. Jednak największy ból to fakt, że hop-up odmawia współpracy na mrozie i to po całości. Na szczęście są wyjścia: na rynku pojawiło się kilka zamienników (są dość drogie po ok. 100$) lub wymianę gumki. Drogą prób i błędów udało się odnaleźć gumki o odpowiedniej mieszaninie które działają lepiej niż fabryczne ale cudów w sumie nie będzie – każdy hop-up przestaje działać w odpowiednio niskiej temperaturze.

Kilka wad zostało ogarniętych. Najważniejsze, że kolejne partie PTW mają silniki na których można polegać. Mój egzemplarz jest (tfu tfu!) niezawodny, może dlatego, że regularnie go serwisuję. Pojawiły się magi Magpula, które są koszerne (były już wcześniej plastikowe magazynki np. MAGa ale one udawały stalowe tymczasem „ostry” PTS tez jest plastikowy więc nie ma „ściemy”) które są lekkie i nie ważą pół kila. Najnowsze niusy zaś są takie, że ukazał się nowy magnetyczny moduł Bolt Catcha, który powinien wyeliminować starą bolączkę (jednak na razie nikt z nas nie miał go w ręku).
Do nowo objawionych zalet dopisałbym konfigurowalność. Zamiast kupować repliki dopasowane do konkretnego wyzwania taktycznego mogę w minutę skonfigurować replikę przy pomocy innego uppera i lufy wewnętrznej. Obecnie mam trzy upery: M4 do lasu, wersja krótka do CQB i SPR do działań snajperskich. Do tego zmiana cylindra i hajda – w 2 minuty mam nowy karabin.
W międzyczasie miałem również możliwość przejścia szkolenia na ostrym M4 i faktycznie replika jest identyczna. Czy miało znaczenie dla poziomu wyszkolenia, że wcześniej kilka lat strzelałem z PTW? Raczej nie, choć trzeba przyznać, że nikt z teamu nie zapominał o zbiciu bolt catch’a, co wg instruktora jest głównym problemem strzelców wyszkolonych i przyzwyczajonych do AK.
Mam na stanie posiadania kilka AEGów ale ogólnie zdanie moje nt PTW się nie zmieniło. Za każdym razem kiedy jestem zmuszony do użycia innego AEG’a tęsknie do Systemy, do jej reakcji na spust, precyzji, wygody i elastyczności. Tak więc… PTW nadal rulez!