Posts Tagged ‘tora bora’

AAR Tora Bora

Posted: 04/02/2011 by Tato in Kontrakty
Tags: , ,

29 Stycznia 2011 odbył się Tora Bora, zimowy milsim w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Konstrukcja milsima była klasyczna- tzn w grze występuje bliżej nieokreślona ilość niezależnych teamów, które są wrogie dla siebie nawzajem. Cel dla wszystkich z nich był taki sam: spenetrować i oznaczyć możlwie dużo wejść do jaskiń (potencjalnych schronisk grup terrorystycznych) na terenie gry (obszar Morsko, Kroczyce, Kostkowice, Zdów, Rzędkowice).

Teren należy do jednych z najpiękniejszych w Polsce, czas zimowy zaś sprzyja temu by szlaki były względnie puste, była to więc unikalna okazja poszwędania się po Jurze, pooglądania widoków a przy okazji pomilsimowania. Przy okazji Blackwater miało potraktować grę jako pretekst do szkolenia survivalowego połączonego z nocowaniem w terenie.

Niestety, w tydzień przed grą z powodów róźnistych, rodzinnych i zdrowotnych ekipa się posypała i został samotny przedstawiciel, wasz niżej podpisany, skromny (acz morderczy) operator Tato. Z braku ekipy dołączyłem do FCS, którym dziękuję za gościnę i miłe spędzenie wspólnego czasu w trakcie i po grze oraz pomoc samochodową. Musze bowiem zaznaczyć, że ten weekend stanąl dla mnie pod znakiem komplikacji samochodowych. Najpierw, podczas wyjeżdżania z Warszawy, układ kierowniczy BWP Laguny odmówił posłuszeństwa, w rezultacie czego przez skrzyżowanie na którym mielismy pojechać w lewo, pocięliśmy na wprost… pod autobus. Samochód okazał się niemaneworwalny i musieliśmy wycofac na wstecznym, po czym poczekać na lawetę. Zmieniliśmy furkę i pomknęliśmy do Częstochowy, ale miało się okazać że to nie koniec przeżyć…

AAR Tora Bora
20100129

Skład Team FCS:

1. Python SL

2. Pirx

3. Braveheart

4. Sushi TL

5. Fenrir

6. Schackal

7. Tato (samotna delegatura Blackwater)

Zadania:

Oddział amerykańskich sił specjalnych zostaje wysłany w góry Afganistanu w celu rozpoznania kompleksu Tora Bora, w którym najprawdopodobniej ukrywa się Bin Laden. Zadaniem oddziału jest zbadanie jak największej ilości wejść do podziemnego kompleksu jaskiń (nie chodzi o penetrację jaskiń, a tylko o zbadanie ich wejść).

Wykonanie zadania (czasy przybliżone):

0830 Po noclegu grupa FCS rusza w teren. Pierwotny plan stworzony wieczorem przejścia 15km, oznaczenia 15 jaskiń i zrobienia tego wszystkiego przed zmrokiem został uznany (już bez wspomagania alkoholowego) za nierealistyczny (i słusznie!), przeto skupiliśmy się na rejonie Podlesic: Góry Zborów, Góry Kożnica i Dudnika, Sulmowa i Wilczego Kamienia, gdzie zlokalizowanych jest 5 jaskiń.

0900 Wchodzimy w AO w rejonie Hotelu Ostaniec w Podlesiach. Obchodzimy północną częśc góry zielonym szlakiem, skręcamy na południe.

1000 Przekraczamy drogę i kierujemy się na zachód w kierunku skał Dudnik i Sulmów, gdzie zlokalizowane są 3 jaskinie.

1200 Obserwujemy na sczycie góry Zborów wrogą grupę która identyfikujemy z pewnym prawdopodobieństwem jako 6th po czym obesrwujemy paralotnię z napędem plecakowym, której nie identyfikujemy.

1240 Oznaczamy pierwszą z Jaskiń (poz 50.570657 N 19.520994 E), penetrujemy wejście, robimy zdjęcia i wysikujemy na śniegu „FCS”. Wracamy do ORP łącząc się z resztą grupy i ruszamy zielonym szlakiem na zachód.

1320 Oznaczamy drugą z jaskiń (50.571545 N 19.518242 E), robimy słitaśne focie na Fejsika i Naszą Klasunię po czym okrążamy górę Sulmów

1330 Penetrujemy trzecią jaskinię w północnym masywie skalnym Sulmowa (50.572608 N 19.518414 E) choć pobieżnie, gdyż w u wejścia zebrana jest grupa skałkerów w trakcie spinaczki i niechcemy robić zbytecznej sensacji. Ruszamy na pólnoc i przekraczamy drogę

1400 Zakładamy LP/OP w pobliżu parkingu przed wejściem na czarny szlak na Góre Zborów (50.575129 N 19.523005 E), odpoczywamy, opychamy się mremłaczami, wciągamy napoje, dowcipkujemy, flirtujemy, czyli ogólnie cieszymy się życiem, pogodą i pieknymi widokami.

1430 Ruszamy w kierunku jaskini Głebokiej (50.575511 N 19.524293 E) po zbadaniu jej Python zarządza zmianę marszruty, i słusznie, bowiem szlak czarny roi się od turystów. Zbędna sensacja to jedno, ale co wypadku boju spotkaniowego? Wiemy że w pobliżu kręci się 6th. Obchodzimy góre Zborów kierunku SE.

1445 Za nami Sucha i Schackal wykrywają kontakt, widze że sa z karabinami. Ustawiamy się, otwieramy ogień. Grupa odskakuje, probując flankowac lewą uderzam w drzewo i urywam lufe w SAWie. Wracam do grupy, w międzyczasie okazuje się że drugi wrogi unit flankuje nas. Pada rozkaz obrony. Po naprawieniu SAWa ruszam pod górę z zamiarem obejscia wroga od prawej. Znajduję stanowsko nad tyralierą wroga i otwieram ogień niestety niezbyt celnie. W wymianie ogniowej ranie cięzko, jak się póżniej okaże, Leszka z 6th a sam mam KIA (brak kart CCS, cholera!)

1500 Jest już po wszystkim, zbrodniarze z 6th dobijają rannych strzelają do trupów na wszelki wypadek. Nasze okrwawione ciała zostają przysypane śniegiem i liścmi na zboczach góry Zborów (50.573071 N 19.525945 E). Gdybyście tan byli latem puśćcie łezkę i połóżcie kwiatka.

Wracamy już offgame-owo na parking gdzie okazuje się że jedne z wozów bojowych piechoty został zostawiony na światłach i z braku prundu nie ma się jak do niego dostać. Wybijamy szybę siekierą pożyczoną od uprzejmego parkingowego a śmiechom i zabawom nie ma końca.

WNIOSKI

1. Bilans spotkanie był zedydowany dla 6th – wyleliminowali cały oddział przy 2 swoich stratach – RC i RL

2. Przyczyny porażki pozstawiam do znalezienia FCSowi – ja byłem tylko gościem a zatem i najniżej w kolejności dziobania.

3. Nie zostawiamy samochodów na światłach. Nigdy.

4. Wstawienie nowej szyby jest tańsze niż zamówienie speca, który otworzy każde drzwi.

Team przed wymarszem, jeszcze żywy i radosny

Obywatel patrol na kapralu, eee… tzn obywatel kapral na patrolu

Podziwiamy widoki

Skromy (acz morderczy) operator

Sucha i Tato a w zasadzie ich trupy po starciu z 6th